Reprezentacja Polski rozgrywała bardzo istotny mecz dla losów grupy A w mistrzostwach Europy do lat 19. Przed piłkarkami Marcina Kasprowicza stało ciężkie zadanie jakim było zapunktowanie przeciwko Niemkom. Nasze dziewczyny zremisowały 1:1 i są w grze o awans do półfinału. Gra naszych pań pozwala marzyć, że ten scenariusz jest możliwy.
Kombinacja
Reprezentacja Polski nie mogła przegrać spotkania w drugiej serii gier turnieju w Bośni i Hercegowinie. Marcin Kasprowicz postanowił wprowadzić dwie zmiany względem przegranego meczu ze Szwedkami. Lena Świrska i Zofia Pągowska wybiegły od pierwszej minuty, a usiadły na ławce rezerwowych Krystyna Flis i Kinga Wyrwas.
Selekcjoner reprezentacji Polski kombinował nie tylko personaliami na tak ważne spotkanie, lecz żył i skutecznie prowadził polski zespół. Nasze dziewczyny zamieniły się rolami względem poprzedniego spotkania. „Biało-czerwone” były bardzo skoncentrowane na działaniach defensywnych, ale ta taktyka nie wyłączyła potencjału ofensywnego. Z ataku pozycyjnego ze Szwecją staliśmy się ekipą śmiało atakującą i znajdującą wolne przestrzenie na boisku.
Takim składem rozpoczniemy mecz z Niemkami! 🇵🇱
📺Transmisja @sport_tvppl
___#POLGER 🇵🇱🇩🇪 WU19 pic.twitter.com/m3KCFvnVtX— Łączy nas piłka kobieca (@laczynaskobieca) June 30, 2026
Dreszczowiec
Reprezentacja Polski wykorzystała swój moment w pierwszej połowie. Marcin Kasprowicz krzyknął z ławki, aby rzut rożny został wykonany w inny sposób niż wcześniejsze. Polki rozegrały stały fragment na krótko i dośrodkowanie w drugie tempo trafiło na głowę Oliwii Związek. W ten sposób mieliśmy powody do olbrzymiej radości, ponieważ wyszliśmy na prowadzenie. Padał ulewny deszcz i słyszeliśmy grzmoty, ale padł tylko jeden cios w pierwszej odsłonie.
Druga połowa zaczęła się bardzo pozytywnie dla naszych pań. Mieliśmy inicjatywę i wydawało się, że jesteśmy blisko podwyższenia prowadzenia. Jednak Niemki pokazały moc poprzez akcję Tessy Zimmermann. Julia Woźniak wyciągała piłkę z bramki po precyzyjnym strzale naszej przeciwniczki.
Utrata bramki nie zabiła entuzjazmu reprezentacji Polski. W dalszym ciągu próbowaliśmy znaleźć swoją okazję, aby wyjść po raz drugi na prowadzenie. Szarpały nasze dziewczyny ile mogły. Były rajdy Weroniki Araśniewicz oraz odważne wejścia Leny Świrskiej. Kinga Wyrwas, która weszła z ławki, była blisko finalizacji akcji tworzonych przez koleżanki. Jednak nie udało nam się udokumentować wszelakich prób, aby zejść z boiska z trzema punktami.
Nie wszystko jest od nas zależne
Reprezentacja Polski zagra co najmniej jeden mecz na mistrzostwach Europy do lat 19. 3.lipca zmierzymy się z gospodyniami turnieju. Bośnia i Hercegowina nie strzeliła gola przeciwko Niemkom i Szwedkom, tracąc po pięć trafień w obu meczach. Jeżeli podopieczne Marcina Kasprowicza wygrają w piątek wysoko, a dziewczyny ze Skandynawii ograją naszych zachodnich sąsiadów wtedy awansujemy do półfinału.
Mamy kilka atutów, aby wbić wiele goli w trzecim meczu fazy grupowej. Przy spokoju i odpowiednim czuciu decydujących podań jesteśmy w stanie włączyć się w walkę o półfinał. Tych aspektów brakowało we wcześniejszych starciach tego turnieju, ale może na koniec zmagań w grupie A zadziała wszystko jak należy. Jednak musimy liczyć na postawę Szwecji, która pozwoli nam rozdmuchać nadzieję na pomyślne zakończenie fazy grupowej.
Koniec meczu. Remisujemy z Niemkami.
___
FT #POLGER 🇵🇱🇩🇪 1:1 WU19 pic.twitter.com/1lseRPcreW— Łączy nas piłka kobieca (@laczynaskobieca) June 30, 2026